Pielgrzymka parafialna do Chojny, Cedyni, Siekierek i Starych Łysogórek
Pielgrzymka zainspirowana została przez księdza Proboszcza, a przygotowywana przez około miesiąc czasu, znalazła swój finał w sobotę 30 maja, kiedy to o godzinie 8.05 wyruszyliśmy w zaplanowaną trasę mini autokarem Firmy Przewozy Autokarowe Tatarzyński w kierunku Chojny. Tam na miejscu czekał na nas przewodnik, pan Andrzej Krywalewicz, który zaczął oprowadzanie nas po Chojnie od…
…kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa,
na temat którego przytaczam poniżej kilka zdań za Wikipedią.
„Kościół został zbudowany w 1913 roku na potrzeby miejscowej gminy katolickiej, konsekrowany 12 października tegoż roku. Jego budowa została sfinansowana ze składek Polaków, zatrudnionych jako robotnicy w pobliskich majątkach niemieckich. Neogotycka, murowana z cegły świątynia sytuowana jest na rzucie prostokąta. Nawa, wsparta przyporami, nakryta jest dachem dwuspadowym. Dostawione są do niej dwie kruchty. Od strony wschodniej zamyka ją wielobocznie zamknięte prezbiterium. Od strony zachodniej znajduje się masywna, czworoboczna wieża.
We wnętrzu świątyni nawa oddzielona jest od prezbiterium łukiem tęczowym, pokrytym malowidłami. W oknach wstawione są witraże. Na ścianie zachodniej znajduje się empora z organami. Ołtarz główny pochodzi z 1913 roku. Na wieży zawieszone są dwa dzwony z 1646 i 1934 roku. W kościele znajdują się także dwa XVIII-wieczne, rokokowe relikwiarze, przywiezione po 1945 roku z okolic Lwowa.
12 czerwca 2021 roku kościół został podniesiony do rangi sanktuarium.”
Naszą pielgrzymią wyprawę rozpoczęliśmy w jedenaścioro – po cztery osoby z Wawrowa i Gorzowa o raz trzy osoby z Czechowa. Szkoda, że było nas tak mało, ale – jak dowiedliśmy – jedenaście osób może równie pięknie się modlić jak pięćdziesiąt sześć (w wielkim autokarze).
Kolejnym etapem zwiedzania był klasztor klasztor Augustianów, który jest „ jednym z najcenniejszych zabytków gotyckich na Pomorzu Zachodnim, ufundowany w 1290 roku. (Obecnie w skład kompleksu wchodzi dawny budynek klasztorny oraz kościół pw. Świętej Trójcy).
Klasztor został założony w 1290 roku przez margrabiów brandenburskich dla zakonu augustianów-eremitów. Gotycki kościół wznoszono w latach 1290–1388. W 1536 roku, w wyniku reformacji, klasztor został zlikwidowany i przekształcony w szpital oraz szkołę, a kościół służył jako magazyn. Po II wojnie światowej świątynia została odbudowana i od lat 60. XX wieku pełni ponownie funkcje sakralne.”
Szczegółową informację można znaleźć na stronach internetowych lub uzyskać u… przewodników turystycznych.
Ostatnim miejscem zwiedzania był…
…kościół Mariacki
Jak można przeczytać w Wikipedii, jest to „monumentalna budowla znajdująca się w Chojnie, jeden z największych gotyckich kościołów w Polsce. Trzynawowy, halowy, wzniesiony w latach 1389–1407 z ciosów granitowych, rozbudowany w XV wieku przez Henryka Brunsberga. Z zewnątrz ozdobiony glazurowaną cegłą. Wysoka na 102,6 metrów neogotycka wieża z lat 1859–1861 góruje nad okolicą.”
Budynek kościoła Mariackiego znajduje się w trwającej od wielu lat odbudowie po zniszczeniach wojennych. Imponuje ogromem wnętrza, kunsztem ludzi dokonujących odbudowy i… zapierającym dech w piersiach widokiem z platformy widokowej na wieży. Nie mogliśmy, niestety podziwiać tego widoku, ponieważ wieża jest w remoncie. Ja miałem to szczęście kilka lat temu, kiedy wieża była jeszcze dostępna dla zwiedzających. Mam nadzieję, że za kilka lat znowu będzie to możliwe.
Z Chojny udaliśmy się w kierunku Cedyni, ale tego najdalej na zachód wysuniętego miasta w Polsce nie zwiedzaliśmy, ponieważ czas nam na to nie pozwolił. Udało nam się jedynie zatrzymać na parkingu przy Pomniku Polskiego Zwycięstwa nad Odrą (Pomnik Orła) znajdującego się na Górze Czcibora. Na szczyt wzgórza (54,5 m n.p.m.) prowadzi historyczna trasa składająca się z 270 kamiennych schodów. I ta właśnie przesłanka sprawiła, że na szczyt wzgórza… nie weszliśmy.
Przedostatnim etapem naszej jednodniowej pielgrzymki było…
…Sanktuarium Matki Bożej Nadodrzańskiej Królowej Pokoju w Siekierkach.
Tu, na parkingu przy kościele, powitał nas ksiądz Proboszcz miejsca, który przekazał nam kilka „garści” cennych informacji o miejscu, kulcie Maryi, mających tu miejsce wydarzeniach, o samym kościele i Drodze Krzyżowej z Sanktuarium do cmentarza wojennego w Starych Łysogórkach.
„Obecny kościół zbudowany został w latach 1988–1990 w miejscu, gdzie do 1957 roku znajdowała się przedwojenna, neogotycka świątynia (którą w 1957 r. rozebrano). (…) 1 lipca 1984 roku oficjalnie utworzono tutaj Sanktuarium Matki Bożej Nadodrzańskiej Królowej Pokoju. Wówczas odbył się także uroczysty ingres Obrazu Matki Boskiej Królowej Pokoju. Obraz został namalowany na płótnie przez Ewę Werc-Czeczot w 1980 roku. Praca artystki jest kopią fragmentu obrazu (samo popiersie Madonny) „Śnieżna Królowa Pokoju” z kościoła w Stoczku Warmińskim. Przez cztery lata, do 1984 roku, wspomniana kopia wisiała w celi (także w Stoczku Warmińskim), w której więziony był Prymas Stefan Wyszyński. Następnie – w kwietniu 1984 obraz znalazł się w parafii w Klępiczu, skąd dopiero przywędrował do Siekierek.”
O godzinie 14.30 ksiądz Proboszcz Andrzej Kołodziejczyk odprawił dla pątników Mszę świętą, po której proboszcz miejsca, ks. Bogdan Przybysz, opowiedział o wystroju prezbiterium.
Z Siekierek udaliśmy się do Starych Łysogórek, gdzie zwiedziliśmy
Muzeum Pamiątek 1 Armii Wojska Polskiego w Starych Łysogórkach.
Muzeum powstało w 1965 roku. Jego siedzibą jest budynek położony w sąsiedztwie cmentarza wojennego. W budynku obecnej placówki mieściła się w czasie forsowania Odry w 1945 roku siedziba ekshumacyjna. W latach 2014–2016 placówka została zmodernizowana i odświeżona. W ramach ekspozycji prezentowane są pamiątki związane z forsowaniem Odry w kwietniu 1945 roku.
Kustosz Muzeum, pan Michał Dworczyk, oprowadził nas po trzech kondygnacjach pełnych gablot i setek pamiątek. Muzeum warte zwiedzenia, a znajduje się tuż przy drodze nr 126, przy pomniku z umieszczonym na nim czołgiem.
Z muzeum udaliśmy się na cmentarz wojenny, na którym spoczywa 1987 ciał polskich żołnierzy forsujących Odrę w kwietniu 1945 roku, z czego ok. 300 ciał, to osoby bezimienne. Zapoznanie się, nawet pobieżne, z datami urodzenia i śmierci poszczególnych żołnierzy, musi wywołać poruszenie serca, a uświadomienie sobie ogromu tragedii i wielkości ich ofiary za naszą wolną Polskę, wyciska łzy z oczu.
Panie Boże, miej miłosierdzie dla każdego z nich i miej miłosierdzie dla każdego żyjącego dziś Polaka, zwłaszcza tego, który nie szanuje ofiary tych tysięcy jakże młodych ludzi!
Tą smutną refleksją kończę krótkie sprawozdanie z pielgrzymki, która – tak bym chciał – oby pozostawiła trwały ślad w pamięci jej uczestników.
Marek Lewandowski















